Ubiegły weekend minął mi bardzo pracowicie.
Cała sobota upłynęła pod znakiem slubu i wesela Magdy i Łukasza. Mimo krótkiego acz rzęsistego deszczu, pogoda dopisała i wszystko odbyło się zgodnie z planem.
W niedzielę z kolei spotkałam się z Emilią i Pawłem omówić szczegóły ich wrzesniowego slubu i przeprowadzić sesję narzeczeńską.
Poniżej krótka zajawka tego, co Was czeka na blogu już niedługo - tzw. "teaser"...

poniedziałek, 11 sierpnia 2008
Zapowiedzi
czwartek, 7 sierpnia 2008
Sto lat!
Dzisiaj jest wyjątkowy dzień!
Urodziny obchodzi najcudowniejszy mężczyzna na całym wiecie - Mój Kochany Mąż :-)
W jego przypadku okrelenie "lepsza połowa" jest jak najbardziej uzasadnione!
Gdyby nie on, nie byłabym tym kim dzisiaj jestem.
To dzięki niemu każdy dzień jest piękny i niepowtarzalny, to dzieki niemu moje życie jest wypełnione miłocią i radoscią!
STO LAT!!!
XOXOXO
:* :* :*


wtorek, 5 sierpnia 2008
Igor. Rok i miesiąc. Plener
Sesję zdjęciową z Igorkiem spędziłam w większości na kolanach albo na czworakach.
Maluch raczkuje z taką prędkością, że mój aparat ledwo nadążał z robieniem zdjęć!
Ale warto było "zniżyć się" do poziomu roczniaka dla takich zdjęć! ;)
Oczy jak węgliki - czarne i błyszczące!




A to Igorek ze swoim najlepszym kumplem - psem Shiraz. Narwany labrador - ale jaki kochany! :)
Znowu pędzimy na czworaka!

Na koniec - chwila zadumy...
Renato, bardzo dziękuję za popołudnie spędzone z Tobą i Twoimi mężczyznami!
Już się nie mogę doczekać na nasze spotkanie przy bombie... kalorycznej :)
piątek, 1 sierpnia 2008
Urodziny...:)
Jutro mam urodziny!
Hurra! :-)
Zgodnie z czasem australijskim, już jest 2 sierpnia, więc mogę zacząć świętowanie już dzisiaj!
Poza tym, dzisiaj wieczorem odbieram z dworca moje przyjaciółki, które przyjechały do mnie z weekendową wizytą, więc czasu na blogowanie nie będzie.
W planach pyszne jedzonko, babskie pogaduchy do późnej nocy, wypady na miasto, rejsy statkiem po Wiśle, zwiedzanie PKiN i innych atrakcji, piknikowanie... Będzie się działo!
Jeśli zobaczycie na mieście cztery rozbawione kobietki, to prawdopodobnie my :)
Tak czy inaczej, gratulacje lub kondolencje z okazji kolejnej świeczki na torcie możecie składać mi już od dzisiaj...;-)
