Na moje sesje decydują się nie tylko narzeczeni (jak mogliście obejrzeć w moim poprzednim poście), ale także po prostu zakochani.
Tak jak na przykład Kaja i Kuba, którzy postanowili sobie sprawić prezent z okazji rocznicy ich ślubu w postaci mojej sesji zdjęciowej.
W tym przypadku powiedzenie "do trzech razy sztuka" sprawdza się, ponieważ aż dwa razy przekładaliśmy sesję z powodu złej pogody.
Wreszcie nam się udało! Co prawda było szarawo i zimno, ale co to dla nas!
Zaczęliśmy od ożywienia się kubkiem gorącej, aromatycznej kawy...
A potem wyruszliśmy już na "plener"!








Ciężko mi wybrać, ale to poniższe zdjęcie to chyba moje ulubione z naszego spotkania...


A może jednak to?...

To też bardzo lubię :)
Zdjęcie przy banerze reklamowym MOŻE być zabawne i ciekawe! ;-)
Dziękuję Wam, że mimo zimna i kiepskiej pogody byliście tacy dzielni! :) Warto było, prawda?...
sobota, 20 września 2008
Kaja & Kuba. Zakochani. Plener
wtorek, 16 września 2008
Ania & Janek. Narzeczeni. Plener

Poznajcie Anię i Janka! Dwójkę szalenie zakochanych w sobie, którzy już w przyszłym miesiącu powiedzą sobie "Tak" przy ołtarzu!
Na naszą sesję narzeczeńską spotkaliśmy się w Łazienkach. Mimo że było to weekendowe popołudnie, udało nam się znaleźć kilka zacisznych zakątków, gdzie mogliśmy poszaleć fotograficznie.
Mielismy ogromne szczęscie z pogodą!
To był ostatni słoneczny, upalny weekend lata. Słońce pięknie swieciło, dzięki czemu fotografie mają piękne, żywe kolory - tak jak lubię!


Uwielbiam takie podświetlane od tylu zdjęcia!

A to jedno z moich ulubionych zdjęć tej sesji... Zresztą Ani też...




Moi Drodzy, już się nie mogę doczekać na Wasz ślub!
Jak mi wyznała Ania, jest wielką fanką moich zdjęć, więc tym bardziej się cieszę, że będę mogla uwiecznić dla nich ten Wielki Dzień....
wtorek, 5 sierpnia 2008
Igor. Rok i miesiąc. Plener
Sesję zdjęciową z Igorkiem spędziłam w większości na kolanach albo na czworakach.
Maluch raczkuje z taką prędkością, że mój aparat ledwo nadążał z robieniem zdjęć!
Ale warto było "zniżyć się" do poziomu roczniaka dla takich zdjęć! ;)
Oczy jak węgliki - czarne i błyszczące!




A to Igorek ze swoim najlepszym kumplem - psem Shiraz. Narwany labrador - ale jaki kochany! :)
Znowu pędzimy na czworaka!

Na koniec - chwila zadumy...
Renato, bardzo dziękuję za popołudnie spędzone z Tobą i Twoimi mężczyznami!
Już się nie mogę doczekać na nasze spotkanie przy bombie... kalorycznej :)
poniedziałek, 21 lipca 2008
Ania & Klaudiusz. Narzeczeni. Plener
W sobotę o zabójczej siódmej rano spotkałam się z Anią i Klaudiuszem, żeby mogli trochę poćwiczyć przed kamerą przed naszą jesienną ślubną sesją.
Mimo wczesnej pory, szybko się rozkręcili i zaczęli dokazywać ;-)
Taka przedślubna sesja narzeczeńska to świetna zabawa i praktyczna wprawka przed właściwą sesją ślubną; polecam ją każdemu!
Zaczęliśmy od włóczenia się po Starym Rynku i odrestaurowanym Krakowskim Przedmieściu. Po remoncie wygląda naprawdę pięknie!








Nowe przystanki autobusowe na Krakowskim Przedmieściu są bardzo nowoczesne.
Aż się prosiło o zdjęcie...

Idąc śladem przystanku autobusowego - skorzystaliśmy także z innych rekwizytów ZTM.
Autobusy miejskie potrafią być bardzo fotogeniczne ;-)


Kolejny przystanek to Metropolitan - mój ulubiony biurowiec w Warszawie. O ile biurowiec może być lubianym budynkiem :P

Ania jest tak drobniutka, że Klaudiusz bez problemu podnosił ją jedną ręką!
Na koniec przenieśliśmy się do Parku Saskiego.
Nie przeszkadzało nam nawet to, że akurat kręcono tam jakiś film kostiumowy i nie wpuszczono nas głębiej.


Patrząc na Anię i Klaudiusza, ma się nieodparte wrażenie, że tych dwoje jest dla siebie stworzonych. Bratnie dusze...
Moi Drodzy, dziękuję że poświęciliście się i wstaliście o tak wczesnej godzinie w weekend. Myślę, że warto było! :-)
