Od ostatniego postu minął równo tydzień, więc najwyższa pora zaktualizować mój blog!
Myślę, że kilka zdjęć z reportażu ze ślubu Ali i Piotra, który odbył się na początku października w Warszawie, zaspokoi Waszą ciekawość...
Mimo niepogody, spotkaliśmy się w dzień ślubu przed ceremonią na krótką sesję zdjęciową.
Ślub miał miejsce w Pałacu Ślubów przy Placu Zamkowym, więc zdecydowaliśmy się na krótki spacer po okolicy.


W drodze na ceremonię
Podczas zakładania obrączek okazało się, że obrączka Piotra jest trochę za mała, i Ala miała problem z jej założeniem. Oczywiście, wszystko się dobrze skończyło, ale było wesoło :)

Przyjaciele Młodych zgotowali im na wyjściu prawdziwy deszcz ryżowy!


Po ceremonii znowu przeszliśmy się po paru uliczkach, żeby udokumentować na zdjęciach pierwsze minuty małżeńskiego życia


Później już bez przeszkód udaliśmy się na wesele do Kasyna Wojskowego w Rembertowie.
Piotr tak szybko porwał Alę na ręce, żeby przenieść ją przez próg, że ledwo zdążyłam zrobić to zdjęcie ;)
Pierwszy taniec zatańczyli do pięknej piosenki Karoliny Kozak - "Razem zestarzejmy się".
Można jej posłuchać tutaj.
Od tego dnia jest to jedna z moim ulubionych piosenek :-)

Jak to na weselu - nie zabrakło okazji do toastów i buziaków!
Jak również do szalonych tańców!







I jedno z ostatnich zdjęć zrobione tej nocy - za kotarą na głównej sali...
Gdy tylko zobaczyłam te lampki, wiedziałam, że muszę je wykorzystać fotograficznie :)
Dwa tygodnie po ślubie spotkaliśmy się jeszcze na sesję plenerową.
Najpierw królestwo czekolady, a potem nauki... szczegóły wkrótce!
Obiecuję zaprezentować jej efekty na blogu!
wtorek, 21 października 2008
Ala & Piotr. Ślub
wtorek, 14 października 2008
Złota polska jesień
W ostatni weekend była tak piękna pogoda, że nie mogłam się powstrzymać przed zabraniem mojego aparatu na spacer...
Słońce naładowało moje akumulatory na najbliższe dni!
Mam nadzieję, że poniższe zdjęcia rozświetlą Wam szare dni, które znowu nadciągnęły...



Żebyście sobie nie myśleli, że leniuchuję - oto próbka tego, co Was jeszcze czeka w najbliższym czasie...
Plener ślubny Ani i Klaudiusza, których mieliście okazję poznac podczas sesji narzeczeńskiej...
...oraz reportaż ze ślubu Ali i Piotra
Cierpliwości kochani!
Pracuję jak szalona, żebyście mogli zobaczyć Wasze zdjęcia jak najszybciej!
wtorek, 7 października 2008
Emilia & Paweł. Ślub
Emilię i Pawła pamiętacie na pewno z naszej sesji narzeczeńskiej!
Zarówno wtedy, jak i w dzień ślubu rozsadzała ich pozytywna energia, która udzielała się wszystkim dookoła. Mimo nie najlepszej pogody, jaka panowała 20 września, uśmiechy nie znikały z ich twarzy.
Miałam to niesamowite szczęście, że mogłam sfotografować ten ważny w ich życiu dzień.
Poniżej wybrane efekty... Miłego oglądania!
Poniższe zdjęcie wymaga pewnego wyjaśnienia...
To nie jest zwykła szczotka! To.... szczotka-lusterko!!!
Z powodu opóźnień u fryzjera Emilii przepadła wizyta u kosmetyczki, więc malowała się sama. Niestety, jedyne rozsądne lusterko znajdowało się... na grzbiecie szczotki do włosów!
Gdy zobaczyłam tę scenę, prawie popłakałam się ze śmiechu, ale zacisnęłam zęby i udokumentowałam to wydarzenie - chociaż wierzcie mi, łatwo nie było :-)


Mina Pawła, gdy zobaczył Emilię po raz pierwszy - bezcenne!
Ceremonia odbywała się w miłej atmosferze w USC w Milanówku.
W tym spojrzeniu widać tę miłość, która ich łączy...

W tym spojrzeniu też!



Pierwszy pocałunek jako mąż i żona
Wesele odbywało się w klimatycznej restauracji w Milanówku - Willa Borówka
Podano tam jeden z lepszych obiadów weselnych, jakie miałam okazję skosztować. Mogę z czystym sumieniem polecić tę restaurację na romantyczną kolację we dwoje!

Mimo chłodu, pierwszy taniec Emilia i Paweł zatańczyli na tarasie w ogrodzie.
Mieli dużo miejsca, żeby zaprezentować dopracowany do perfekcji walc wiedeński.



Po kolacji Emilia i Paweł zatańczyli drugi pierwszy taniec.
Zaczęli romantycznie i tradycyjnie...
... a zakończyli dynamicznie i nowocześnie!
To był chyba najciekawszy układ taneczny jaki kiedykolwiek widziałam. Nie tylko na weselu - KIEDYKOLWIEK! :)


Podczas wesela w dosłownie pięć minut przeprowadziliśmy mini (a nawet mikro) sesję zdjęciową)
Paweł degustował belgijskie piwo (restaurację prowadzi Belg)
Podczas gdy Emilia wznosiła toasty dwoma kieliszkami naraz


Furorę robił wielki miś, którego Państwo Młodzi dostali w prezencie.
Każdy chciał zdjęcie z misiem ;-)


Oczywiście nie mogło zabraknąć tortu! Ten miał bardzo sympatyczny akcent w postaci czekoladowej tabliczki z ich wypisanymi imionami.

Moi Drodzy, mam nadzieję, że świetnie się bawicie podczas swojej podróży poślubnej!
:)
czwartek, 2 października 2008
Kolejne zmiany...
Ostatnio dużo się dzieje w moim życiu, chociaż nie ukrywam, że głównie zawodowym...
Największą zmianą jest mój nowy aparat - pełnoklatkowy Canon 5D!
Jestem podekscytowana jak dziecko nową zabawką! Nie sądziłam, że narzędzie pracy może sprawiać tyle frajdy!
W obsłudze aparat jest na szczęście bardzo podobny do moich tymczasowych aparatów Canona, ale jakość zdjęć, które generuje, jest o niebo wyższa!
Już się nie mogę doczekać na wszystkie te fotografie, które nim zrobię...
Inną zmianą, na gruncie prywatnym, jest moja nowa fryzura.
Mam grzywkę! ~:) Ostatnio miałam podobną fryzurę w przedszkolu, ale co tam - mnie się podoba! Fryzurę zaproponował sam fryzjer, a zanim się zorientowałam, ciachnął nożyczkami i już było za późno na zmianę zdania.
Jestem ciekawa, czy Wam się podoba? Komentarze mile widziane ;-)
A teraz wracam do edycji zdjęć.
Mam jeszcze dwa posty do wrzucenia na blog, a w weekend szykuje się kolejny ślub...
